Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mortensen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mortensen. Pokaż wszystkie posty

18 maja 2014

Eastern Promises (Wschodnie obietnice, reż. David Cronenberg, 2007)

Film oglądałam dość dawno, był mi potrzebny do napisania pracy licencjackiej. Ostatnio odświeżyłam seans i jak się okazało, ponownie dostarczył mi sporo emocji, stąd pojawiła się ta recenzja. Historia zaczyna się od śmierci - podczas porodu młoda Rosjanka umiera w szpitalu. Dzieckiem zajmuje się pielęgniarka Anna. Postanawia odnaleźć dla niego dom. Podczas czytania dziennika dziewczyny dowiaduje się, że była  ona prostytutką. Anna trafia na ślad rosyjskiej mafii zajmującej się m.in. handlem żywym towarem.

O Wschodnich obietnicach nie można mówić, że ma perfekcyjną reżyserię, a przy tym genialną realizację. Film ma wiele minusów, nieścisłości, słaby montaż, a wszystkie te techniczne błędy są spowodowane pociętym, oryginalnym scenariuszem. 

Ze względu na sporą dawkę okrucieństwa nie jest przeznaczony dla osób wrażliwych. Rosyjska mafia osiadła w Wielkiej Brytanii nie używa do rozwiązania konfliktu pistoletów, ale noże. Scena z podrzynaniem gardła pojawia się dwukrotnie, a do tego mamy jeszcze słynną krwawą sekwencję w tureckiej łaźni, gdzie nagi Viggo Mortensen urządza prawdziwą rzeź. 

Największym plusem całego dzieła jest obsada i stworzone przez nich, niejednowymiarowe, budzące sprzeczne uczucia postaci. Między sobą aktorzy stworzyli niesamowitą więź, a pomiędzy ich bohaterami widać ciekawie utworzony trójkąt miłosny.

Nietypową i oryginalną ścieżkę obrał sobie Viggo Mortensen, tworząc Nikolai’a Luzhin’a, rosyjskiego grabarza i szofera. Antybohater ten ma w sobie tyle godności oraz arogancji, że na długo po seansie trudno jest tak po prostu o nim zapomnieć. Ograniczone, poczciwe wręcz uspokajające ruchy dłoni i niemal kamienna twarz. Ostudzony entuzjazm, którym nas karmi wzbudza pokrewne uczucie niepokoju.. Zamiast słów, przez twarz Nikolaia często przebiega ledwie widoczny uśmiech. I nie jest on ani ironiczny ani złośliwy. Tylko smutny. Bohater Mortensena nie jest papierowy, prosty czy płaski. Gasi papierosa na języku, odcina nieboszczykowi palce, by za chwilę pomóc młodej pielęgniarce Annie w odnalezieniu rodziny dla pewnego dziecka. Choć przy jednym z pierwszych spotkań kobieta odczuła do niego niechęć. Scenarzysta tak opisał wygląd Nikolai’a- „Jest arogancki i wygląda protekcjonalnie, gwałtownie. Mówią o tym również jego twarz, garnitur i tatuaże”(Knight S., Sreenplay Eastern Promises, www.script-o-rama.com). Aktor tchnął ducha w swoją postać, nie tylko jeśli chodzi o elementy wizualne, ale również i intonację, akcent i barwę głosu. Nikolai poprzez podejmowanie różnych sprzecznych wyborów należy do elity genialnie stworzonych antybohaterów. Z jednej strony do zła pcha go syn gangstera Kirill to z drugiej strony pojawia się Anna, dzięki której dokonuje ludzkich czynów. Obie postacie są dla Nikolaia ważne i jednocześnie niebezpieczne. Zarówno Kirill jak i Anna mocno go kochają, przez co różnie wpływają na jego decyzje. Ale trzeba również wspomnieć, że sam Nikolai będąc świetnym manipulantem potrafi kierować poczynaniami obu tych osób. Nie do końca wiadomo czy potrafi obdarzyć kogoś szczerym uczuciem.

Przy głównej roli warto jest zwrócić uwagę również na drugi plan. W filmie stworzył doskonałą kreację, obalając w ten sposób mit gangstera – twardziela. Vincent Cassel i jego Kirill obdarł swojego antybohatera z samokontroli oraz łagodności. Rzucił się w wir improwizacji, gra całym ciałem tak silnie i porywczo, że widz oglądając go wstrzymuje oddech. Nie wiadomo jak się zachowa w danym momencie. Jest nieokrzesany, niekontrolowany, przez co niesamowity. Kirill jest jedynym synem rosyjskiego mafiosa. Jest postacią wybuchową, pyskatą i impulsywną. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje na to co się wokół niego dzieje. Dość długo ukazywany jest jako postać wyjątkowo agresywną, skłonna do pijaństwa i histerycznego napadu złości. Ta agresja, którą tak perfekcyjnie kreuje Cassell jest spowodowana brakiem miłości i akceptacji ze strony ojca, który nie może znieść, że jego jedyny syn jest homoseksualistą. Poniżany i bity Kirill, również zachowuje się brutalnie wobec osób „niższego szczebla” w gangu. Mamy tym samym ukazanie nowego oblicza gangstera, który nie tylko nie może spełnić wymagań surowego ojca, ale również pogodzić się z tym kim jest. W efekcie zakochuje się w Nikolaiu, swoim kierowcy, gdyż tamten jest mu uległy i posłuszny. Choć trudno do końca stwierdzić czy ze strony Nikolaia jest to przyzwyczajenie, cierpliwość czy tylko gra.
Vincent Cassell i Viggo Mortensen, kadr z filmu Wschodnie obietnice
dyst. Focus Features.

Naomi Watts stworzyła ze swojej bohaterki Anny równowagę dla Kirilla Vincenta Cassella i podporę dla Nikolaia Viggo Mortensena. Jej postać, choć może trąci naiwnością należy do bardzo dobrze wykreowanych ról. Bowiem Anna nie jest tak namacalna jak Kirill czy Nikolai, to raczej symbol dobra i niewinności, nadziei nie tylko dla dziecka, któremu poszukuje domu, ale również dla obu męskich bohaterów. Watts nawet w najbardziej emocjonalnych scenach nie przesadzała z silną stylizacją w swojej kreacji, a pomimo tego tworzyła coś więcej niż tylko tło.

Na uwagę zasługuje muzyka. W zestawieniu z brutalnością na ekranie tworzy dla obrazu dość nietypową otoczkę. W niektórych fragmentach największą rolę odgrywają skrzypce, ale jest także męski chór czy trąbka.

Wschodnie obietnice pomimo kiepskiego montażu, a przez to kilku nieścisłości należy do interesującej hybrydy gatunkowej, w której choć powinno być sporo z kina gangsterskiego i kryminału jest najwięcej dramatu jednostki. Ważne są w nim emocje, sprzeczność bohaterów i przewrotność w ukazywaniu prostej historii. To czyni dzieło Cronenberga może nie najlepsze w jego karierze, ale z pewnością jedne z najbardziej poruszających.

23 lutego 2014

Jak oceniać współczesną grę aktorską? Część pierwsza, gesty w filmach.

Elementy wizualne w grze aktorskiej - gesty 

1. Informacje ogólne
Czym są gesty w kreacjach aktorskich?
Czy można pokazać znany gest poprzez zastosowanie nowych technik filmowych?

Gesty to nic innego jak dłonie. Można dzięki nim pokazać zdenerwowanie, rozczarowanie czy złość. (Okay, środkowy palec, salutowanie, znak krzyża, trzymanie kciuków).
Steve Buscemi jako George Twisp. Kadr z filmu Grzeczny i grzeszny, 2009

W realnym świecie gesty mogą być świadome bądź nie. W aktorstwie zwykle (choć nie jest to norma) są odpowiednio ubarwiane (gdy stylizacja jest silna) albo tłumione (w przypadku stylizacji stonowanej), ale niemal zawsze są świadome. Rzecz jasna, gesty wyżej wymienione (jak okey, środkowy palec czy trzymanie kciuków) poprzez swoje częste ukazywanie się, nie są specjalnie atrakcyjne. Dlatego zarówno scenarzyści i aktorzy czasem wymyślają nowe albo stosują odpowiednie techniki, aby odświeżyć wygląd znanego gestu (kadr z filmu Grzeczny i grzeszny).

2. Gesty związane z przebiegiem fabuły
Czasem pojawiają się wyjątkowe gesty, które pozostają w świadomości widza (np. groźba pokazana przez Viggo Mortensena w filmie Wschodnie Obietnice).
Viggo Mortensen jako Nikolai Luzin. Gif z filmu Wschodnie obietnice

Nikolai Luzin żyje w Londynie na usługach rosyjskiej mafii. Gangsterzy ze względu na trudną sytuację w zdobyciu broni palnej, wykonują swoją brudną robotę (m.in podrzynanie gardeł) nożami, czy kijami. Mortensen mógł zastraszyć w dość znany sposób, ale wykonał inny gest, który wzbudza większe emocje poprzez swoją nietuzinkowość. 

Inne gesty związane z postacią oraz fabułą film dobrze ukazuje dzieło Tony'go Kaye'a American History X (Więzień nienawiści, 1998)
Edward Norton w roli Derka. Kadr z filmu Więzień nienawiści, 1998

Tutaj Derek Vinyard - postać grana przez Nortona - jest neonazistą, który po długiej odsiadce wychodzi na wolność i postanawia zmienić życie swoje i młodszego brata. Scena ukazuje moment po wyjściu z prysznica, w którym Derek zakrywa dłonią tatuaż ze znakiem swastyki na piersi. Wcześniej ów symbol był wyrażeniem jego poglądów i uczuć (przesyconych nienawiścią). Po odrzuceniu neonazistowskiej ideologii ten gest przy rozwoju fabuły staje się jeszcze bardziej znaczący, a przy tym przejmujący.

3. Świadomość i nieświadomość w przekazywaniu gestów
Zdarza się, że aktor z większym doświadczeniem potrafi pokazać jeden gest w różnych odsłonach, w zależności od tego w jakim gatunku filmu gra.
Cate Blanchett. Kadry z filmów od lewej: Elizabeth z 1998 i I’m not there z 2007

W obu przypadkach postać grana przez Cate Blanchett jest zamyślona. W obu scenach przykłada palec do ust, trzyma w dłoni jakiś przedmiot i kieruje go wraz z dłonią w tym samym kierunku. Biorąc pod uwagę wiek, charakter, czasy w których żyje postać oraz to kim jest i jakiej jest płci (W I'm not there aktorka gra mężczyznę), Blanchett nie powinna pokazywać tego gestu w takim sam sposób, gdyż wyglądałoby to nieco dziwnie. Dlatego świadomie zmieniła jego wygląd. Przy okazji w obu przypadkach zachowała indywidualizm swojej postaci.

I tutaj pojawia się kolejna kwestia. Przy obserwacji warto zwrócić uwagę na to czy dany gest pasuje nie tylko do postaci czy sytuacji, ale także czasów, w których rozgrywa się akcja. Chyba, że sam film łamie konwencję filmową, o czym za chwilę.

Pokazywanie tych samych gestów, w taki sam sposób, nie jest oczywiście złe. Niektórzy aktorzy specjalnie używają tych samych elementów wizualnych (szczególnie komicy) przez co są bardziej rozpoznawalni. Woody Allen w każdym filmie nerwowo ociera dłonie (tzw. mycie) albo wymachuje rękami. Jednak w jego wypadku gesty te są spontaniczne i nieświadome.
Woody Allen w filmie Hannah i jej siostry, 1968

4. Naśladownictwo
Czy aktor może zachować indywidualność swoich postaci podczas "przygarnięcia" elementów wizualnych od innego aktora/innych aktorów?

Przy okazji powtarzania gestów zwrócę uwagę na jeszcze jedną kwestię. Bowiem zdarza się również, że aktor młodszego pokolenia naśladuje starszego kolegę po fachu i robi to jak najbardziej świadomie.
Gary Oldman jako Norman Stansfield. Kadr z filmu Leon zawodowiec, 1994
Sam Rockwell jako Billy. Kadr z filmu 7 psychopatów, 2012

Sam Rockwell należy do aktorów, którzy tworząc swoją postać korzysta zarówno ze starych elementów warsztatowych jak również dodaje coś od siebie (np. w przypadku elementów dźwiękowych jak barwa głosu czy dźwięki niezidentyfikowane, o których będzie mowa w kolejnych artykułach). W filmie 7 psychopatów jego postać do złudzenia (jak już wspomniałam dotyczy to kwestii warsztatu, a nie np. zachowania, gdyż postać ta jest silnie zindywidualizowana) przypomina bohatera, w którego wciela się Gary Oldman w Leonie zawodowcu. Rockwell przejął po Oldmanie przede wszystkim gesty, ale i w mniejszym stopniu również mimikę i postawę. 

5. Oryginalność postaci poprzez gesty
Teraz może trochę o postaciach, które zasłynęły swoją oryginalnością właśnie dzięki wyjątkowym gestom. Jednym z lepszych przykładów nietypowej kreacji o wielu ekstrawaganckich gestach są dwie postaci stworzone przez Quentina Tarantino- Bękarty wojny Django. W obu przypadkach wcielił się w nie Christoph Waltz.
Christoph Waltz jako Hans Landa, fragment z filmu Bękarty wojny, 2009
Christoph Waltz jako Doktor King Schultz, fragment z filmu Django unchained, 2012

Większość widzów uznaje je za wyjątkowo nierealistyczne. Fakt, Landa z Bękartów Wojny i Doktor King Schultz z Django wykonują cały wachlarz barwnych gestów, przy tym dodając jeszcze "żywą" mimikę. Jednakoż oba dzieła Tarantino nie są z gatunku czystego kina wojennego, ani westernu. I w jednym i drugim reżyser łamie konwencję filmową. Dlatego wykonywane przez Waltza malownicze gesty przestają być czymś niezwykłym czy nierealistycznym.

Zanim spojrzymy na kreację, czy jest czy nie jest realistyczna, jakie ma gesty czy mimikę, warto z początku przyjrzeć się czy film złamał konwencję filmową czy nie. Dopiero później oceniać samą rolę. 

Podsumowanie
W aktorstwie gesty często są odpowiednio ubarwiane albo tłumione. Są zależne nie tylko od postaci, ale również od czasów, w których żyje albo ich profesji. (...) Zdarza się, że aktor z młodszego pokolenia miesza stare i nowe elementy warsztatowe, a także naśladuje elementy wizualne innych aktorów, bądź postaci w które się wcielił. Gesty są bardzo ważne w aktorstwie bowiem dzięki nim aktor może stworzyć wyjątkowo oryginalną postać.

W kolejnej części związanej z gestami zwrócę uwagę m.in. na aktorów odtwarzających kilkakrotnie tę samą postać. Mam tu na myśli oczywiście seriale.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...